Pod takim hasłem dn. 6 października już po raz trzeci w Giżycku odbyła się Olimpiada Sportowa dla klas „0”. Koralikowe starszaki z dumą reprezentowały nasze przedszkole. Celem zabawy było m.in. popularyzacja „małego sportu”, integracja dzieci, nauczycieli i rodziców oraz współpraca między przedszkolami. Impreza odbyła się w hali sportowej przy szkole podstawowej nr 4 w Giżycku. Po oficjalnym powitaniu i paradzie zaczęły się konkurencje, które nie przeraziły nawet najmłodszych uczestników. W naszej drużynie reprezentacyjnej najmłodsza zawodniczka miała 4 lata a mimo to wróciliśmy z pucharem i medalami za zajęcie III miejsca na 9 startujących zespołów. Konkurencje z jakimi zmierzyły się starszaki to m.in. : bieg płaski, rzut piłką do kosza, skoki w workach ( śmiechu było dużo), „gąsienica” – bieg slalomem 4 osobowy, bieg z piłka na łyżce. Nasza drużyna z medalami na szyi, pucharem w ręku i z uśmiechem na ustach wróciła dumna do Koralika. Gratulacje dla naszych kochanych sportowców.
Agnieszka Kotowska – wychowawca grupy
Drodzy rodzice, chciałabym przedstawić Wam, jak wygląda dzień Waszych „milusińskich” w naszym przedszkolu. Dużo czasu staramy się spędzać na świeżym powietrzu, oczywiście, o ile pozwalają nam na to warunki atmosferyczne. Nie jest to jednak tylko zabawa na placu zabaw, ale również nauka, np. trudnej sztuki chodzenia w parach. W godzinach porannych odbywają się zajęcia całej grupy z nauczycielem – wychowawcą( na zdjęciu zajęcia plastyczne: „Ziemniaki – cudaki”), jak również zajęcia dodatkowe( na zdjęciu muzykoterapia z P. Romkiem). Po trudach nauki przychodzi czas na pyszne i jakże już wyczekiwane, drugie śniadanko. Przeważnie jest to zupka mleczna. Dzieci zjadają ją z apetytem, zwłaszcza płatki z mlekiem, a my z P. Marzenką czuwamy, by „maluszki” prawidłowo siedziały przy stole i właściwie posługiwały się sztućcami. A po śniadanku, czas na leżakowanie. Dzieci buntują się czasem i twierdzą ,że nie chcą spać, ale popatrzcie sami jak słodko drzemią. Do snu czytamy im bajki albo włączamy kołysanki. Jest to też kolejna okazja do kształtowania umiejętności samodzielnego rozbierania się i ubierania. Po leżakowaniu jest czas na obiadek i upragnione zabawy dowolne. Oczywiście, przed każdym posiłkiem i po posiłku oraz po wyjściu z toalety następuje obowiązkowe mycie rączek, a po posiłkach, dodatkowo, mycie ząbków. Zabawy dowolne to frajda dla dzieci, bawią się wtedy w dom ,rodzinę, gotują, majsterkują, budują różne konstrukcje, a my czuwamy, by zabawa była zgodna ,żeby dzieci nauczyły się dzielić zabawkami i działać w zespole oraz odkładać zabawki na swoje miejsce. Po południu lubimy też sobie pośpiewać, pobawić się w kole, poukładać puzzle, pooglądać i poczytać książeczki, porysować albo polepić z plasteliny. I tak zwykle ok. godz. 15 rozlega się pierwszy dźwięk domofonu i nasze kochane dzieciaczki, jedno po drugim, opuszczają przedszkolną salę i udają się ze swoją ukochaną mamusią lub tatusiem do domku.
Beata Hoszkiewicz
Policjantka Iwona Chruścińska z Komendy Powiatowej Policji w Giżycku zapoznała nasze maluchy z piątej grupy ("Biedronki") z ciężką i odpowiedzialną pracą mundurowych. Pani Iwona pokazała, jak wygląda pełne umundurowanie funkcjonariusza policji i do czego służą: pałka gumowa i kajdanki. Dzieci chętnie przymierzały czapkę i kamizelkę odblaskową. Były bardzo zainteresowane codzienną pracą policyjną.
Małgorzata Mikołajczak
Czwartego listopada już od rana przygotowywaliśmy się do wielkiej uroczystości pasowania na przedszkolaka. Dokonaliśmy ostatnich poprawek biedronkowych strojów i przypomnieliśmy nasz repertuar. O godzinie 15.00 powitaliśmy tłumnie przybyłych rodziców i gości. Przy akompaniamencie pana Romana Gajewskiego dzieci zaśpiewały piosenki, interpretując ruchem ich treści oraz recytowały także wiersze. Uroczyście, razem z nauczycielką p. Małgosią Mikołajczak, dzieci powtórzyły tekst ślubowania.
Następnie, pani dyrektor Ania Żabionek dokonała pasowania wielką kredką na honorowego przedszkolaka. Każde dziecko otrzymało pamiątkowy dyplom i rożek ze słodyczami. Ostatnim punktem spotkanie był słodki poczęstunek naszych milusińskich. Na stołach pojawiły się ciasta, ciasteczka i soki.
Po tak wyczerpującym wysiłku intelektualnym apetyt dopisał małym "Biedronkom".
Małgorzata Mikołajczak
Odwiedza nas 6 gości oraz 0 użytkowników.
